Luka w zabezpieczeniach na... targach InfoSec

Submitted by admin on pon., 03/10/2008 - 11:31

Choć brzmi to ironicznie okazuje się, że na targach InfoSec wystawcy zapominają o prostych zabezpieczeniach. Ponad 70% laptopów na teoretycznie najbardziej bezpiecznych targach w Wielkiej Brytanii stanowi łatwy łup dla złodziei - ostrzega firma Kensington. A jak sytuacja wygląda w Polsce?

Podczas imprezy InfoSecurity 2005 - największych brytyjskich targów poświeconych bezpieczeństwu w branży IT - zabrakło rozwiązań, które powinny znaleźć się na pierwszej linii frontu zabezpieczeń. Spośród 112 laptopów, jakich doliczył się na targach zespół Kensingtona, zaledwie 29 (26%) było przypiętych do nieruchomego obiektu, a więc bezpiecznych przed złodziejami. Choć na targach pojawili się przedstawiciele firm o najwyższej w branży świadomości zagrożeń związanych z utratą danych, w dużej mierze pominięto zabezpieczenia fizyczne. "Przechadzając się po targach zauważyłem, że co najmniej 70% laptopów wykorzystywanych na stoiskach było pozostawionych bez nadzoru, nie chronionych i łatwo dostępnych. Każda przechodząca osoba mogła je bez trudu zabrać" - powiedział Ian Neale z działu sprzedaży firmy Kensington, oferującej akcesoria dla komputerów przenośnych. "To dość zabawne, że firmy programistyczne, które sprzedają rozwiązania do ochrony cennych danych, zupełnie zaniedbują fakt że najłatwiejszym sposobem kradzieży informacji jest po prostu zabranie urządzenia w którym są przechowywane". Neale uważa, że powodem dla którego bezpieczeństwo fizyczne zniknęło z czołówki priorytetów są relatywnie niskie ceny laptopów i innych urządzeń przenośnych. "Ludzie sądzą, że laptopa można tanio zastąpić, więc mniej troszczą się o jego bezpieczeństwo. Gdyby jednak zastanowili się nad wartością przechowywanych w nim informacji, zmieniliby zdanie" - skomentował. "Należy myśleć o tym jak o odtwarzaczu DVD - jeśli złodziej zabierze go z domu, kupno nowego nie będzie problemem. Ale jeśli złodziej weźmie też całą kolekcję filmów, sprawa wygląda zupełnie inaczej".

Kensington ostrzega, że kupno nowego laptopa nie jest jedyną niedogodnością związaną z kradzieżą. "Większość ludzi przechowuje w notebooku wszelkie typy danych - od informacji handlowych, przez listę kontaktów, po zdjęcia rodzinne i zestawienia finansowe. Ich odtworzenie jest niemożliwe" - dodaje Neale. W naszym kraju sytuacja wygląda znacznie lepiej - zapewne jest to efekt różnic ekonomicznych. Paradoksalnie sytuacja ta ułatwia edukowanie klientów, dla których często już sam laptop stanowi bardzo cenne urządzenie. Toteż świadomość znaczenia fizycznego zabezpieczania cennego sprzętu rośnie bardzo szybko. "Coraz więcej firm i osób prywatnych zabezpiecza notebooki linkami Kensington. Często też zabezpieczane są notebooki używane do prezentacji na targach, wystawach i ekspozycjach jako najbardziej narażone na kradzież. Dobrym przykładem jest organizator targów branży IT - TDEXPO05, który umożliwił wystawcom bezpłatne zabezpieczenie sprzętu linkami Kensington Microsaver" - mówi Paulina Martynuska z polskiego oddziału Kensingtona.

W ofercie firmy Kensington znajduje się szeroka gama przeznaczonych dla notebooków zabezpieczeń antykradzieżowych, w tym rozwiązanie PocketSaver, na terenie Polski oferowane w cenie 179 PLN netto.

Palmtopy Pamięci